LEG XIIII

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Organizacja państwa rzymskiego
PDF

U rzymskiego winiarza czyli In vino veritas

Uprawę winorośli rozpoczęto już w neolicie w rejonie Bliskiego Wschodu. Poświadczają to znalezione przez archeologów pestki i zachowane skamieniałe fragmenty tej rośliny.

Winiarstwo stało się nierozerwalną częścią kultury greckiej , a później rzymskiej rozprzestrzeniając się sukcesywnie wokół całego basenu Mare Nostrum czyli Morza Śródziemnego.

Obrzędy związana z Bachanaliami , uczty na cesarski dworze, przyjęcia wydawane przez senatorów – żadne z tych wydarzeń nie mogło obyć się bez wina. W pierwszej chwili nieodparcie budzi to skojarzenia z pijaństwem , dekadencją , „zepsuciem obyczajów” , które ganili już starożytni  rzymscy moraliści , traktując je jako  zgubny skutek rozprzestrzeniania się greckich obyczajów.

A przecież już u swego zarania wino było napojem świętym, uważano je za lek na różne choroby , a nawet antidotum na niektóre trucizny.

Rzymianie pili je  podczas  gustatio  ( jako aperitif) , a także między posiłkami. Nie wszyscy oczywiście pili to samo wino.

 

Read more...
 
PDF

Wycieczka do rzymskiej fabryki

W kolejnej wędrówce śladami Rzymian w Prowansji chciałbym zaprosić do odwiedzenia miejsca bardzo nietypowego, niekojarzącego się raczej z antykiem. Chodzi mianowicie ni mniej ni więcej tylko o prawdziwą rzymską „mega fabrykę” - oczywiście przyjmując standardy  dla II wieku naszej ery. Miejsce to mało znane i próżno by go szukać w opisach wycieczek dla turystów, dojazd nie jest jednak kłopotliwy: Wracając na przykład z Arles (gdzie zabiorę was niebawem) do Avignonu wystarczy zjechać w drogę D17, by po kilkunastu minutach, w pobliżu Fontvieille, dosłownie przeciąć (droga brutalnie go „przebija”)  rzymski akwedukt, który niegdyś zaopatrywał miasto Arelate (Arles) w wodę płynącą z gór les Alpilles.

Read more...
 
PDF

Odkrywając rzymską Marsylię. Część druga.

Naszą wycieczkę po grecko-rzymskiej Marsylii przerwaliśmy de facto u jej bram. Tak więc czas opuścić park archeologiczny Jardin de Vestiges i tak jak 2000 lat temu wejść przez Bramę Italską w obręb miasta. Musicie wykazać się w tym miejscu dużą wyobraźnią.

Znajdujemy się u wylotu ulicy Rue Henrie Fiocca. Tłum , samochody , spaliny – centrum współczesnego wielkiego miasta.

Cofnijmy się w czasie  - to właśnie w tym miejscu zaczynał się DECUMANUS jedna z dwóch głównych ulic miasta wyznaczająca jego oś wschód-zachód (w odróżnieniu od Cardo biegnącego zawsze z północy na południe). Jeśli nie zmęczy was zbytnio 20 minutowy spacer proponuję przejść całą jego długość.

Read more...
 
PDF

Odkrywając rzymską Marsylię

Kolejna z moich wędrówek śladami Rzymian po Prowansji zaprowadziła mnie do Marsylii.Miasto jest olbrzymie i chyba każdy kto znajdzie się tam po raz pierwszy może poczuć się nieco zagubiony. Nic dziwnego - po Paryżu to największe miasto Francji.

Marsylia została założona ok. 600 p.n.e. przez Greków z Fokai i początkowo nosiła nazwę Massalia. Była pierwszym greckim polis w Europie Zachodniej. W 540 pne Persowie podbili Fokaję. Marsylia stała się metropolią i sama zaczęła zakładać kolonie i kantory handlowe od Pirenejów po tereny północnej Italii. Jej rosnąca siła mocno niepokoiła lokalne plemiona - Ligurów, Vocontów i Saliów, które próbowały powstrzymać jej ekspansję. Udawało im się to dosyć skutecznie tak , że Marsylczycy zmuszeni byli parokrotnie prosić o pomoc Rzym .

W 124 pne na czele legionów przybył tu M.Fluvius Flaccus i sprawił Gallom krwawą łaźnię. Ostateczne zwycięstwo odniósł rok później C.Sextius Calvinus . Tak więc legiony przybyły , odparły Galów i …….. zostały.

Rzym zagarnął całą zdobytą ziemię dla siebie, zostawiając Marsylczykom tylko pas nadbrzeża o szerokości ok.2 km.

Niebawem na podbitym terytorium została zorganizowana pierwsza rzymska „provincia” na północ od Alp. Mimo upływu tysiącleci wynikająca z tego faktu odrębność francuskiej Prowansji będącej jej dziedziczką jest nadal wyraźnie widoczna.

Marsylczycy musieli czuć się z pyszna dziękując swoim „oswobodzicielom”, zwłaszcza że Rzymianie chcąc prawdopodobnie ograniczyć wpływy zbyt niezależnego jeszcze wtedy miasta , stworzyli niezbyt daleko własny silny ośrodek miejski – Narbo (w 118 pne) stolicę przyszłej prowincji senatorskiej. Stąd w późniejszym okresie mówimy o Galii Narbońskiej ( a nie Marsylskiej).

Ostatnim akordem Marsylskiej niezależności , była fatalna dla niej decyzja podjęta w okresie rzymskich wojen domowych. Otóż Marsylczycy chcieli pozostać neutralni w sporze pomiędzy Pompejuszem, a Cezarem .

Co więcej w jej murach schroniło się wielu wrogów tego ostatniego.

Cezar stwierdził , że kto nie jast z nim , jest przeciwko niemu i wysłał swojego legata Treboniusza z misją zdobycia niepokornego miasta. Po 6 miesiącach oblężenia we wrześniu 49 pne miasto padło. Od tego momentu rozpoczyna się „rzymski” okres w historii miasta.

Legiony Cezara zdobywają Marsylię - próba rekonstrukcji na podstawie danych archeologicznych

Legiony Cezara zdobywają Marsylię – próba rekonstrukcji na podstawie danych archeologicznych

Po tym nieco przydługi wstępie rozpocznijmy zwiedzanie.

Read more...
 
PDF

 

Rozwój architektury rzymskiej na terenie Prowansji na przykładzie Domu Delfina w Vasio Vocontiorum

 


Jedna z moich wakacyjnych wędrówek śladami Rzymian zaprowadziła mnie do francuskiej Prowansji. Zwiedzając tą wspaniałą krainę nie mogłem oczywiście ominąć miejscowość Vaison la Romaine czyli rzymskiego Vasio słusznie nazywanego francuskimi Pompejami.

Mapa Vaio
Fot 1. Położenie Vaison


Nawet krótki zarys historii tego miasta daleko przekraczałby ramy tego skromnego artykułu.
Należy jednak wspomnieć, iż dzisiejsza miejscowość Vaison la Romaine  sięga swymi korzeniami daleko w głąb historii. Jej początków należy szukać w osadzie plemienia Vokontów.
Po pokonaniu plemienia Allobrogów i zorganizowaniu prowincji Galii Zaalpejskiej (później Narbońskiej)  ziemie Vokontów  dostały się w orbitę wpływów rzymskich. Ich stolica zwała się oficjalnie od tej chwili Vasio Vocontoirum i posiadała uprzywilejowany status civitas foederata. 
W czsie trzech wieków ( I – III w. n.e.) miasto cieszyło się pokojem zachowując swoje stare granice – co oczywiście nie oznaczało braku głębokich zmian. 
Lokalny ośrodek dokonał ogromnego skoku cywilizacyjnego stając się prężnym ośrodkiem gospodarczym i administracyjnym.

Read more...
 


Banner